Produkcja serów wraca do Międzyrzecza

20 listopada 2021 r. przejdzie do historii jako data, kiedy to w sposób udokumentowany, po raz pierwszy od rok 2004* w Międzyrzeczu wyprodukowano podpuszczkowe sery typu szwajcarskiego.

Na zaproszenie Szkoły Podstawowej Nr 2 im. Szarych Szeregów w Międzyrzeczu zorganizowaliśmy warsztaty serowarskie, skierowane do uczniów i uczennic klas 1- 8. Zajęcia były pracowite, teoria przeplatała się z praktyką, dla młodych adeptów serowarstwa nie będą stanowiły tajemnicy takie pojęcia jak skrzep, laktoza, kazeina, podpuszczka, serwatka, annato, Arnota Właściwa, koagulacja, mleko prosto od rolnika, skąd się biorą przepyszne Krówki Mleczne  (…)  i wiele wiele innych. My za to mogliśmy dowiedzieć się np. ze mleko Hipopotama ma kolor różowy 😊.

Warsztaty profesjonalnie przygotowali nauczyciele szkoły, uzyskaliśmy również wsparcie ze strony Stowarzyszenia Matecznik Pomocniczości i Dobroci z Marcinowic, za co serdecznie dziękujemy Pani Dyrektor Katarzynie Dymel, Pani Teresie Flisikowskiej, Pani Anecie Gnybek, Pani Prezes Beacie Zaliwskiej, Panu Profesorowi Jackowi Kurzępie oraz Michałowi Gnybek, autorowi niezwykłych zdjęć. Kolejne serdeczne podziękowania należą się dla sklepowi Serowar.pl, który na prowadzone przez nas  warsztaty przekazał mnóstwo atrakcyjnych gadżetów przydatnych do produkcji sera, tj. foremki, podpuszczki, kultury starterowe, annato i przydatne poradniki.

 

* – Nie wszyscy może pamiętają o tym,  że w Międzyrzeczu przy ul. Konstytucji 3 Maja do roku 2004 funkcjonowała prawdziwa mleczarnia, a jej wyroby cieszyły się wyjątkowym uznaniem w regionie. O czym warto również wspomnieć, Dyrektor Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej im. Alfa Kowalskiego Andrzej Kirmiel w książce pt. Międzyrzecz i Ziemia Międzyrzecka, Szkice z Przeszłości opisał historyczną rangę międzyrzeckiego mleczarstwa:

Mleczarnia produkowała pełen asortyment nabiału, choć specjalizowała się głównie w produkcji sera. W latach 1908-1914 przeróbka mleka na sery wynosiła siedem tysięcy litrów dziennie. Najbardziej znanym gatunkiem był „Hubertus Camembert”, ale uznanie miały również „Brie”, „Romadur”, niemiecki myśliwski i inne. Przed pierwszą wojną światową międzyrzeckie sery eksportowano między innymi do Szwecji, Danii i Szwajcarii, a także do wielu innych niemieckich miast, chociażby do Kolonii, Hamburga, Berlina czy Drezna (…).